*Cam*
Obudziłam się rano w pokoju Nialla. Tak zajmowałam jego
pokój odkąd ten był w X Factorze. A obudził mnie rano SMS o treści ‘Zbierajcie
dupy, zaraz jedziemy, czas operacyjny 15 minut! xxN.’ Wyskoczyłam z łóżka i
pognałam do pokoju Abb. Ta też już nie spała. Najwidoczniej również dostała
SMS’a. Poszłam się ubrać. Znowuż poszarpane szorty, sweterek z sercem i czarne
conversy. Nie chciałam ryzykować utraty kolejnych szpilek. Włosy dziś
zostawiłam rozpuszczone.
Chłopcy podjechali po nas czarnym vanem. Nie miałyśmy
innej opcji. Wsiadłyśmy uprzednio informując mamę Abb i Nialla, że jedziemy w
niewiadomym kierunku z chłopcami. Jak się później okazało tym niewiadomym
miejscem było wesołe miasteczko. Niesamowicie. Tak dawno w nim nie byłam. Podzieliliśmy
się na małe grupki. Harry i Liam zabrali Abb, Nialler poszedł z Zaynem, a mnie
i Louisa zostawili bez prawa głosu. W sumie nie przeszkadzała mi ta opcja.
Dogadywałam się bowiem z moim towarzyszem.
- To co robimy najpierw? – Zpytał z szerokim uśmiechem
mój towarzysz.
- Pójdźmy cos zjeść. Nie jadłam jeszcze dzisiaj.
–Odpowiedziałam nie zastanawiając ani chwili.
- Hot dogi, albo hot dogi? Co wybierasz? – Lou jak zwykle
nie opuszczało poczucie humoru.
- Wybieram drugą opcję. – Zaczęłam się śmiać i ruszyliśmy
w stronę budki.
- Jak się spało?
- Pytasz mnie o sen? Dziwne. Ale dobrze, nie wyspałam
się. Niall za wcześnie mnie ściągnął z łóżka.
- Mówiłem mu żebyśmy pojechali później to ten nie, uparł
się.
- Taki Niall. A tobie jak się spało? –Zadałam mu równie
idiotyczne pytanie co on mi.
- Nie wyspałem się. Chłopacy próbowali ze mnie coś
wyciągnąć.
- Pewnie to co wczoraj robiliśmy? Zgadłam?
- Skąd ty? Abby? Ona ciebie też chciała prześwietlić?
- I Niall po drodze.
- O to wredni ludzie.. Policzę się z nimi. Nie znajda
dzisiaj telefonów. – Zaczęłam się śmiać.
- Przyniosę ci jutro twoje ubrania. – Nie wiedziałam o
czym z nim gadać.
- A ja ci muszę odkupić szpilki. – Zaśmiał się chłopak.
- Nie musisz, mam jeszcze kilka par. Ta nie należała do
moich ulubionych.
Doszliśmy do budki z hot dogami. Lou kupił nam po jednym
przysmaku i ruszyliśmy szukać jakichś ciekawych atrakcji. Nie obyło się bez
kilku zdjęć. Ja i Lou, sam Lou, sama ja. Obeszliśmy już chyba cały park
rozrywki gdy natrafiliśmy nareszcie na kolejkę górską. Wymieniliśmy z
Tomlinsonem porozumiewawcze spojrzenie i ruszyliśmy w stronę atrakcji. Jakieś
15 minut później siedzieliśmy już w jednym z wagoników. Cieszyliśmy się jak
małe dzieci. Nie żartuję. No i ruszyliśmy. Kolejka jechała masakrycznie wolno. Na
początku. W pewnym momencie przyspieszyła tak, że ja darłam się w niebogłosy.
Lou się tylko ze mnie śmiał. Udawałam przez chwilę obrażoną. Jednak po wyjściu
z wagonika nie byłam gotowa na samodzielne poruszanie się.
*Niall*
Jeździłem z Zaynem już którąś z kolei rundę na kolejce
górskiej. Było to cholernie nudzące. Wszystkie dziewczyny, włącznie z Zaynem
darły się na całe gardło. Natomiast ja siedziałem znudzony.
A mogłem iść z Harrym, albo Liamem. No i powiem wam tyle,
że wygląda na to, że moja Cam nareszcie się zakochała. I to w kimś
odpowiedniejszym niż Jake. Nie lubiłem faceta. Był taki drętwy. Wiem, że ich
związek był fikcją, ale nie mogę przyjąć do wiadomości, że ona z nim.. Po prostu Cam nie powinna tyle chlać.
Rundka kolejką się skończyła, a Zayn się zlitował i
poszliśmy na samochodziki.
*Cam*
Szłam tuląc się do Lou. Nogi miałam jak z waty. Zapytałam
się chłopaka.
- Może stonujemy, pójdziemy do tunelu zakochanych?
- Cam? Czyś ty zgłupiała? Tunel zakochanych?
- No chcę popływać łódką! Proszę..
- No dobra. Ale tylko ten jeden raz.
- Jesteś kochany Lou! – Dałam przyjacielowi całusa w
policzek.
Poszliśmy do tego tunelu. Usiedliśmy w łódce w kształcie
łabędzia. Płynęła bardzo wolno przez różowy tunel wypełniony serduszkami. Nie
wiem czemu zawsze taki widok wprawia mnie w romantyczny nastrój. Achh jakby był
teraz przy mnie ktoś kogo mogłabym pocałować. Riley.. Nie.. W sumie już o nim
zapomniałam. Teraz płynęłam łódką miłości z moim nowym przyjacielem Lou nadal
trzymając się kurczowo jego ramienia. Czułam na sobie jego wzrok. Spojrzałam w
jego przeszywające niebieskie oczy. Widziałam w nich jakąś pasję. Wpatrywaliśmy
się w siebie tak przez dłuższą chwilę gdy nasze usta same złączyły się w
aksamitny pocałunek. Przez chwilę czułam, że latam, że się unoszę. Gdy
zorientowałam się co robimy odsunęłam się gwałtownie tak somo zrobił Louis.
- Przepraszam. – Powiedziałam ze skruszoną miną.
- To ja przepraszam Cam, nie powinienem.
- Nic się nie stało. Lepiej żeby nikt się o tym nie
dowiedział.
- Dokładnie. Przyjaciele? – Zapytał w zapraszającym
geście ramion.
- Przyjaciele. – Przytaknęłam i wtuliłam się ponownie w
mojego przyjaciela.
Poł godziny później spotkaliśmy się wszyscy pod vanem.
Chłopaki mieli nas odwieźć do domu, a raczej podjechać z nami do domu po nasze
rzeczy. Chcieli nas zabrać do siebie na noc. Znowu. Bałam się zostawać z Lou w
jednym domu na noc. Może to dziwne ale zauważyłam, że Abb trzyma za rękę Liama.
Czyżby oni byli parą? A co ja się zastanawiam. Powinnam martwić się swoją
sytuacją. Całowałam się z Lou. Może Abb miała rację? Może byliśmy sobie
przeznaczeni? Nie miałam zielonego pojęci. Pomiędzy mną a Lou zrobił się taki
dziwny dystans. Staraliśmy trzymać się jak najdalej siebie. Bałam się kontaktu
dotykowego z nim. A nie daj rusz coś jeszcze wykombinujemy. Cam nie myśl o tym!
Dojechaliśmy do domu. Niall poszedł gadać z mamą, a ja i
Abb poszłyśmy się spakować. Wiedziałyśmy, że Niall namówi swoją mamę.
Wybierałam piżamę. Dlaczego wzięłam najseksowniejszą jaką tylko miałam? Nie mam
pojęcia. Zabrałam ze sobą jeszcze kilka ubrań ażeby mieć co ubrać jutro. Jak
sądziłyśmy tak się stało Nialler namówił mamę.
Przyjechaliśmy do chłopców. Jak sądziłam tak tez było.
Miałam spać sama bo Abb poszła do Liama. Znaczy jeszcze nie poszła, ale
pójdzie. Mieliśmy jeszcze zamiar obejrzeć jakiś film. Padło na jakiś horror.
Usiadłam na jednym końcu kanapy, a Lou na drugim. Trzymaliśmy dystans. Chyba
wszyscy to zauważyli. A może chłopakom o to chodziło puszczając nas razem w
parku rozrywki. Jak widać film mnie w ogóle nie wkręcił, bo całe dwie godziny
myślałam o Lou i naszym pocałunku.
Przyszła pora na to aby wszyscy poszli spać. Położyłam
się sama w wielkim łóżku i zaczęłam rozmyślać. Dlaczego my się pocałowaliśmy?
Musi coś między nami być. Bałam się to powiedzieć na głos, ale chyba zakochałam
się w tym wariacie. Wstałam i postanowiłam do niego pójść z nim pogadać. Na
palcach przeszłam do jego pokoju. Doskonale wiedziałam, który to. Zapukałam
cicho i uchyliłam drzwi. Szepnęłam.
- Mogę?
- Właź szybko, jeszcze cię ktoś zobaczy. – Podbiegłam po
cichu do łóżka Lou.
- Lou, nie mogę zasnąć. – Powiedziałam do niego już
normalnym głosem.
- Ja też. – Powiedział chłopak. Jego oczy były szkliste.
- Lou? Płakałeś?
- No coś ty, chłopaki nie płaczą.
- Przecież widzę. Gadaj o co chodzi.
- No bo wiesz. Ale obiecaj, że to nie zmieni relacji
pomiędzy nami. – Klęczałam przy łóżku chłopaka i trzymałam go za rękę.
- Obiecuję.
- Więc już wtedy na castingu mi się spodobałaś. Byłaś
taka żywiołowa, nieokiełznana. I gdy cię poznałem, dzisiaj jak się
pocałowaliśmy ja się chyba w tobie zakochałem Cam. I wiesz..
- Zamknij się!
Wlazłam na Lou i zaczęłam go całować. Chłopak jeździł
swoimi rękoma po moich plecach. Wbił mi palce w plecy. No i porwaliśmy satynową
koszulkę. Zaczęliśmy się oboje śmiać uważając aby nie za głośno. Spojrzałam na
te piękne niebieskie tęczówki, które z pasją patrzały na moją twarz. Znowu
zaczęliśmy się całować. Reszty szczegółów nocy wolałabym wam nie wyjawiać. Ale
stwierdzam, że była to najpiękniejsza noc w moim życiu. Ucierpiała na tym tylko
moja koszulka nocna, która została rozerwana przez Lou dzikusa. Pieprzyć
koszulkę! Nareszcie byłam szczęśliwa.
I jak ? Mam nadzieję, że git ! I pytanie. Co byście powiedziały na kolejnego bloga? Mam ochote założyć 2 !
Zostaw po sobie ślad! CZYTASZ=KOMENTUJESZ
zajebiste dziewczyno czekam na dalej . . . *.*
OdpowiedzUsuńA.S. ;P
Boże w dwa dni przeczytałam wszystko do tyłu i nie mogę już żyć bez tego opowiadania *_*
OdpowiedzUsuńAAAAA! Chcę więcej, nawet nie wiesz jak bardzo je uwielbiam.
Zapraszam do mnie i informuj mnie o nn! (koniecznie): fame-took-her-love.blogspot.com
megaaa mega!!
OdpowiedzUsuńZajebisty ale ja uważam że trochę za szybko
OdpowiedzUsuń