wtorek, 26 lutego 2013

Rozdział 23.


*Cam*
Obudziłam się rano w pokoju Nialla. Tak zajmowałam jego pokój odkąd ten był w X Factorze. A obudził mnie rano SMS o treści ‘Zbierajcie dupy, zaraz jedziemy, czas operacyjny 15 minut! xxN.’ Wyskoczyłam z łóżka i pognałam do pokoju Abb. Ta też już nie spała. Najwidoczniej również dostała SMS’a. Poszłam się ubrać. Znowuż poszarpane szorty, sweterek z sercem i czarne conversy. Nie chciałam ryzykować utraty kolejnych szpilek. Włosy dziś zostawiłam rozpuszczone.
Chłopcy podjechali po nas czarnym vanem. Nie miałyśmy innej opcji. Wsiadłyśmy uprzednio informując mamę Abb i Nialla, że jedziemy w niewiadomym kierunku z chłopcami. Jak się później okazało tym niewiadomym miejscem było wesołe miasteczko. Niesamowicie. Tak dawno w nim nie byłam. Podzieliliśmy się na małe grupki. Harry i Liam zabrali Abb, Nialler poszedł z Zaynem, a mnie i Louisa zostawili bez prawa głosu. W sumie nie przeszkadzała mi ta opcja. Dogadywałam się bowiem z moim towarzyszem.
- To co robimy najpierw? – Zpytał z szerokim uśmiechem mój towarzysz.
- Pójdźmy cos zjeść. Nie jadłam jeszcze dzisiaj. –Odpowiedziałam nie zastanawiając ani chwili.
- Hot dogi, albo hot dogi? Co wybierasz? – Lou jak zwykle nie opuszczało poczucie humoru.
- Wybieram drugą opcję. – Zaczęłam się śmiać i ruszyliśmy w stronę budki.
- Jak się spało?
- Pytasz mnie o sen? Dziwne. Ale dobrze, nie wyspałam się. Niall za wcześnie mnie ściągnął z łóżka.
- Mówiłem mu żebyśmy pojechali później to ten nie, uparł się.
- Taki Niall. A tobie jak się spało? –Zadałam mu równie idiotyczne pytanie co on mi.
- Nie wyspałem się. Chłopacy próbowali ze mnie coś wyciągnąć.
- Pewnie to co wczoraj robiliśmy? Zgadłam?
- Skąd ty? Abby? Ona ciebie też chciała prześwietlić?
- I Niall po drodze.
- O to wredni ludzie.. Policzę się z nimi. Nie znajda dzisiaj telefonów. – Zaczęłam się śmiać.
- Przyniosę ci jutro twoje ubrania. – Nie wiedziałam o czym z nim gadać.
- A ja ci muszę odkupić szpilki. – Zaśmiał się chłopak.
- Nie musisz, mam jeszcze kilka par. Ta nie należała do moich ulubionych.
Doszliśmy do budki z hot dogami. Lou kupił nam po jednym przysmaku i ruszyliśmy szukać jakichś ciekawych atrakcji. Nie obyło się bez kilku zdjęć. Ja i Lou, sam Lou, sama ja. Obeszliśmy już chyba cały park rozrywki gdy natrafiliśmy nareszcie na kolejkę górską. Wymieniliśmy z Tomlinsonem porozumiewawcze spojrzenie i ruszyliśmy w stronę atrakcji. Jakieś 15 minut później siedzieliśmy już w jednym z wagoników. Cieszyliśmy się jak małe dzieci. Nie żartuję. No i ruszyliśmy. Kolejka jechała masakrycznie wolno. Na początku. W pewnym momencie przyspieszyła tak, że ja darłam się w niebogłosy. Lou się tylko ze mnie śmiał. Udawałam przez chwilę obrażoną. Jednak po wyjściu z wagonika nie byłam gotowa na samodzielne poruszanie się.

*Niall*
Jeździłem z Zaynem już którąś z kolei rundę na kolejce górskiej. Było to cholernie nudzące. Wszystkie dziewczyny, włącznie z Zaynem darły się na całe gardło. Natomiast ja siedziałem znudzony.
A mogłem iść z Harrym, albo Liamem. No i powiem wam tyle, że wygląda na to, że moja Cam nareszcie się zakochała. I to w kimś odpowiedniejszym niż Jake. Nie lubiłem faceta. Był taki drętwy. Wiem, że ich związek był fikcją, ale nie mogę przyjąć do wiadomości, że ona  z nim.. Po prostu Cam nie powinna tyle chlać.
Rundka kolejką się skończyła, a Zayn się zlitował i poszliśmy na samochodziki.

*Cam*
Szłam tuląc się do Lou. Nogi miałam jak z waty. Zapytałam się chłopaka.
- Może stonujemy, pójdziemy do tunelu zakochanych?
- Cam? Czyś ty zgłupiała? Tunel zakochanych?
- No chcę popływać łódką! Proszę..
- No dobra. Ale tylko ten jeden raz.
- Jesteś kochany Lou! – Dałam przyjacielowi całusa w policzek.
Poszliśmy do tego tunelu. Usiedliśmy w łódce w kształcie łabędzia. Płynęła bardzo wolno przez różowy tunel wypełniony serduszkami. Nie wiem czemu zawsze taki widok wprawia mnie w romantyczny nastrój. Achh jakby był teraz przy mnie ktoś kogo mogłabym pocałować. Riley.. Nie.. W sumie już o nim zapomniałam. Teraz płynęłam łódką miłości z moim nowym przyjacielem Lou nadal trzymając się kurczowo jego ramienia. Czułam na sobie jego wzrok. Spojrzałam w jego przeszywające niebieskie oczy. Widziałam w nich jakąś pasję. Wpatrywaliśmy się w siebie tak przez dłuższą chwilę gdy nasze usta same złączyły się w aksamitny pocałunek. Przez chwilę czułam, że latam, że się unoszę. Gdy zorientowałam się co robimy odsunęłam się gwałtownie tak somo zrobił Louis.
- Przepraszam. – Powiedziałam ze skruszoną miną.
- To ja przepraszam Cam, nie powinienem.
- Nic się nie stało. Lepiej żeby nikt się o tym nie dowiedział.
- Dokładnie. Przyjaciele? – Zapytał w zapraszającym geście ramion.
- Przyjaciele. – Przytaknęłam i wtuliłam się ponownie w mojego przyjaciela.
Poł godziny później spotkaliśmy się wszyscy pod vanem. Chłopaki mieli nas odwieźć do domu, a raczej podjechać z nami do domu po nasze rzeczy. Chcieli nas zabrać do siebie na noc. Znowu. Bałam się zostawać z Lou w jednym domu na noc. Może to dziwne ale zauważyłam, że Abb trzyma za rękę Liama. Czyżby oni byli parą? A co ja się zastanawiam. Powinnam martwić się swoją sytuacją. Całowałam się z Lou. Może Abb miała rację? Może byliśmy sobie przeznaczeni? Nie miałam zielonego pojęci. Pomiędzy mną a Lou zrobił się taki dziwny dystans. Staraliśmy trzymać się jak najdalej siebie. Bałam się kontaktu dotykowego z nim. A nie daj rusz coś jeszcze wykombinujemy. Cam nie myśl o tym!
Dojechaliśmy do domu. Niall poszedł gadać z mamą, a ja i Abb poszłyśmy się spakować. Wiedziałyśmy, że Niall namówi swoją mamę. Wybierałam piżamę. Dlaczego wzięłam najseksowniejszą jaką tylko miałam? Nie mam pojęcia. Zabrałam ze sobą jeszcze kilka ubrań ażeby mieć co ubrać jutro. Jak sądziłyśmy tak się stało Nialler namówił mamę.
Przyjechaliśmy do chłopców. Jak sądziłam tak tez było. Miałam spać sama bo Abb poszła do Liama. Znaczy jeszcze nie poszła, ale pójdzie. Mieliśmy jeszcze zamiar obejrzeć jakiś film. Padło na jakiś horror. Usiadłam na jednym końcu kanapy, a Lou na drugim. Trzymaliśmy dystans. Chyba wszyscy to zauważyli. A może chłopakom o to chodziło puszczając nas razem w parku rozrywki. Jak widać film mnie w ogóle nie wkręcił, bo całe dwie godziny myślałam o Lou i naszym pocałunku.
Przyszła pora na to aby wszyscy poszli spać. Położyłam się sama w wielkim łóżku i zaczęłam rozmyślać. Dlaczego my się pocałowaliśmy? Musi coś między nami być. Bałam się to powiedzieć na głos, ale chyba zakochałam się w tym wariacie. Wstałam i postanowiłam do niego pójść z nim pogadać. Na palcach przeszłam do jego pokoju. Doskonale wiedziałam, który to. Zapukałam cicho i uchyliłam drzwi. Szepnęłam.
- Mogę?
- Właź szybko, jeszcze cię ktoś zobaczy. – Podbiegłam po cichu do łóżka Lou.
- Lou, nie mogę zasnąć. – Powiedziałam do niego już normalnym głosem.
- Ja też. – Powiedział chłopak. Jego oczy były szkliste.
- Lou? Płakałeś?
- No coś ty, chłopaki nie płaczą.
- Przecież widzę. Gadaj o co chodzi.
- No bo wiesz. Ale obiecaj, że to nie zmieni relacji pomiędzy nami. – Klęczałam przy łóżku chłopaka i trzymałam go za rękę.
- Obiecuję.
- Więc już wtedy na castingu mi się spodobałaś. Byłaś taka żywiołowa, nieokiełznana. I gdy cię poznałem, dzisiaj jak się pocałowaliśmy ja się chyba w tobie zakochałem Cam. I wiesz..
- Zamknij się!
Wlazłam na Lou i zaczęłam go całować. Chłopak jeździł swoimi rękoma po moich plecach. Wbił mi palce w plecy. No i porwaliśmy satynową koszulkę. Zaczęliśmy się oboje śmiać uważając aby nie za głośno. Spojrzałam na te piękne niebieskie tęczówki, które z pasją patrzały na moją twarz. Znowu zaczęliśmy się całować. Reszty szczegółów nocy wolałabym wam nie wyjawiać. Ale stwierdzam, że była to najpiękniejsza noc w moim życiu. Ucierpiała na tym tylko moja koszulka nocna, która została rozerwana przez Lou dzikusa. Pieprzyć koszulkę! Nareszcie byłam szczęśliwa.


I jak ? Mam nadzieję, że git ! I pytanie. Co byście powiedziały na kolejnego bloga? Mam ochote założyć 2 !
Zostaw po sobie ślad! CZYTASZ=KOMENTUJESZ

4 komentarze:

  1. zajebiste dziewczyno czekam na dalej . . . *.*
    A.S. ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Boże w dwa dni przeczytałam wszystko do tyłu i nie mogę już żyć bez tego opowiadania *_*
    AAAAA! Chcę więcej, nawet nie wiesz jak bardzo je uwielbiam.

    Zapraszam do mnie i informuj mnie o nn! (koniecznie): fame-took-her-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Zajebisty ale ja uważam że trochę za szybko

    OdpowiedzUsuń